Zaszufladkowany do: On Road
Po drodze z Schaffhausen do Freiburga przez Schwarzwald..z przyjemnością skosztowałem lokalnych win…

Schwarzwald

Titisee…

Freiburg…

Freiburg…

Freiburg katedra…

Freiburg…

wrrrrrrrum winna okazja:)

Freiburg…

Freiburg…
Zaszufladkowany do: On Road
Co tu pisać popatrzcie sami…..






Zaszufladkowany do: On Road
Zamiast NNN można wpisać cokolwiek… Może to być dorffest, strassefest, sommerfest… powód dowolny…W Sigmaringen był akurat promenadenfest….Troszkę brakuje mi takich imprez w Polsce….Zamiast siedzieć w domu zawsze można sie zebrać, pogadać, popić i potańczyć….

Widok na miasto u stóp Zamku..

Zamek….

centrum miasta

Promenadenfest

i Dunaj…….’cienki’ co ?
Zaszufladkowany do: On Road
Dlatego dziurawą, że przewodnicy nic nie wiedzą np… o “Hołdzie pruskim” i przedstawiają tylko romantyczną historię włąścicieli zamku…..




Zaszufladkowany do: On Road
Zamki Schwäbische Alb….



Zaszufladkowany do: On Road
Nasz pierwszy nocleg….. hm….. gdzie są Ci ludzie….. Tybinga 40 km obok tętni życiem a tutaj……






Zaszufladkowany do: On Road

i chyba wszystko wiadomo

miasto….

miasto…

miasto…

‘i widok z wieży kościelnej….

miasto….
Zaszufladkowany do: On Road
A wdrapałem sie na tą katedrę…w 15 min 768 stopni….. pozostałe 30 niestety nie są dozwolone dla turystów….

Uliczka w centrum miasta (schludna i czysta)

- Kolejna uliczka…ale już nie dla samochodów

Katedra… ( tak na prawdę kościół parafialny…lecz duma i pycha rajców miasta była wielka)

użebrowany szczyt wieży…. jeszcze ok 150 stopni…

widok ze szczytu wieży na rynek ( na dole…. dach katedry)

widok na miasto i Dunaj….

Ściana ratusza…. kolorowa prawda?

i modry Dunaj przez bramę w murach miasta
Zaszufladkowany do: Aperitif
Wymęczeni wczorajszymi Alpami…. i butelką rakiji wyciągniętą z szafy- dziś poszliśmy na basen… Basen to mało powiedziane… sama nazwa Therme Erding nawet w pełni nie oddaje kompleksu wodno-terapeutycznego. Zestaw bodajże 10 basenów, 16 zjeżdżalni, kilkunastu basenów z konkretnymi terapiami np. solanka, woda siarkowa, itd…..Spędziliśmy tam jakieś 6h a i to okazało sie za krótkie by skorzystać ze wszystkich atrakcji. Powiem tylko, że podróżowanie przez rurę z prędkością 72 km/h daje ciekawe doznania:) Więcej informacji można znaleźć pod adresem http://www.therme-erding.de/
Jutro z rana ruszamy na główną część wyprawy wpierw Ulm… z najwyższą katedrą na czele…
Nie będę miał dostępu do internetu.. więc blog uzupełnię po powrocie…. do Monachium.
Zaszufladkowany do: Aperitif
Patrząc na poranne niebo wybraliśmy się w Alpy. Wpierw szybkie śniadanko. Później szybko do samochodu i po ok 35 minutach znaleźliśmy sie w GaPa (Garmisch-Partenkirchen). Mały korek na wjeździe do miasteczka nie pozbawił nas dobrego humoru. Po zaparkowaniu samochodu na parkingu w Grainau (automat do płacenia okazał sie popsuty- O jak cudnie że takie rzeczy sie psują) ruszamy w górę.

Droga na szlak….

Strumyczek do którego źródeł sie udajemy…

Wejście na Höllenklamm ..jakieś 200-250 metrów powyżej punktu startowego (tutaj jesteśmy już w połowie drogi)

Klamm…

Klamm…

Klamm….

Ja na mostku i widoki za wąwozem…

I dalej pod górę ….

źródełko strumyka….ale to nie koniec do…. gospody górskiej jeszcze jakieś 100-150 metrów w górę

Widoczki na przełęcz koło Zugspitze…w oddali..

Höllentalanger-Hütte ..jest! Cel.. teraz tylko obiadek z radlerkiem i powrót