Zaszufladkowany do: Aperitif
Patrząc na poranne niebo wybraliśmy się w Alpy. Wpierw szybkie śniadanko. Później szybko do samochodu i po ok 35 minutach znaleźliśmy sie w GaPa (Garmisch-Partenkirchen). Mały korek na wjeździe do miasteczka nie pozbawił nas dobrego humoru. Po zaparkowaniu samochodu na parkingu w Grainau (automat do płacenia okazał sie popsuty- O jak cudnie że takie rzeczy sie psują) ruszamy w górę.

Droga na szlak….

Strumyczek do którego źródeł sie udajemy…

Wejście na Höllenklamm ..jakieś 200-250 metrów powyżej punktu startowego (tutaj jesteśmy już w połowie drogi)

Klamm…

Klamm…

Klamm….

Ja na mostku i widoki za wąwozem…

I dalej pod górę ….

źródełko strumyka….ale to nie koniec do…. gospody górskiej jeszcze jakieś 100-150 metrów w górę

Widoczki na przełęcz koło Zugspitze…w oddali..

Höllentalanger-Hütte ..jest! Cel.. teraz tylko obiadek z radlerkiem i powrót
2 komentarzy jak dotąd
Dodaj komentarz
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
Do wody dolewają płynu do kąpieli firmy Tesco? Taka biała i nie jest przeźroczysta. Nie to co w polskich rowach melioracyjnych.
komentarz - autor: maciej_o 2007 sierpień 2 @ 15:12P.S. Czekam na zdjęcie Milki w bikini !!!
hmm… interesujące widoczki…
P.S. Rzeczywiście Milka w bikini będzie tą przysłowiową wisienką na torcie
komentarz - autor: Adi 2007 sierpień 3 @ 6:22